Jazzowa muzyka z filmu „Skok” Kazimierza Kutza już na płycie CD!

W 2020 roku Centrum Technologii Audiowizualnych CeTA we Wrocławiu rozpoczęło razem z GAD Records digitalizację zbioru taśm z niepublikowaną muzyką filmową, które znaleziono w archiwach Centrum. To unikatowy dorobek wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych, której CeTA jest spadkobiercą. Po doskonale przyjętym albumie z muzyką z serialu „Czterej pancerni i pies” przyszedł czas na lata 60. w jazzowej odsłonie – ścieżkę dźwiękową do filmu „Skok” Kazimierza Kutza, skomponowaną przez Adama Sławińskiego.

„Skok” to wakacyjna przygoda, rabunek, piękna dziewczyna i moralne dylematy młodych ludzi. Wciąż aktualna fabuła i… wciąż aktualna muzyka, będąca najpiękniejszym flirtem ze światem jazzu w całej karierze Adama Sławińskiego. To wakacyjna lekkość połączona z liryczną zadumą, krzyżująca niespiesznie płynące frazy trąbki czy saksofonu z subtelną sekcją smyczkową. Nie zabrakło także miejsca na urocze bossa novy ze śpiewnymi partiami fletu, a nawet na instrumentalną wersję rock and rollowej piosenki Sławińskiego z „Listów śpiewających”! „Skok” Kazimierza Kutza to robiące i dziś doskonałe wrażenie, psychologiczne kino z sensacyjną fabułą, napędzane przez doskonałą obsadę aktorską – z Danielem Olbrychskim, Marianem Opanią i Małgorzatą Braunek na czele. Natomiast muzyka Adama Sławińskiego to prawdziwy klejnot, który ponad pół wieku później może wreszcie lśnić pełnym blaskiem.

Od dziś album dostępny jest w formacie CD na stronach: Kultowenagrania.pl oraz Empik.com. Muzykę – zremasterowaną z oryginalnej, zachowanej taśmy – uzupełnia książeczka ze szkicem pióra Andrzeja Winiszewskiego, oryginalnymi fotosami i memorabiliami.

„Skok” to kolejny – po doskonale przyjętej płycie z muzyką z serialu „Czterej pancerni i pies” – efekt długofalowej współpracy Centrum Technologii Audiowizualnych CeTA i GAD Records w zakresie ocalenia i publikacji bogatych zbiorów dźwiękowych. Kryje się wśród nich niepublikowana dotąd muzyka filmowa Andrzeja Korzyńskiego, Piotra Hertla, Włodzimierza Nahornego, Jerzego Derfla czy Wojciecha Kilara.

Menu